Zabawa suchym lodem

 

Po tym jak w sobotę wyrzuciliśmy z kabiny dywaniki, listwy ozdobne i gumy, zabraliśmy się w końcu za najgorsze??? Usunięcie całego wyciszenia bitumicznego z kabiny które jest zwulkanizowane z podłogą. Pamiętam już kiedyś to robiłem. Jako młody chłopak, była jakoś połowa lat 90 tych, a ja kupowałem swój pierwszy wymarzony samochód, niestety zanim dojechałem do domu mój fotel miał spotkanie bliskiego stopnia z aswaldem. Po przeanalizowaniu umowy kupna sprzedaży bodajże z Auto Biznesu, wyczytałem drobnym drukiem mnie więcej „ Po odejściu od kasy reklamacji nie uznajemy” trzeba było więc działać, żeby wystawać podłogę musiałem usunąć właśnie powłokę bitumiczną, nic prostszego – szpachelka w rękę do tego butla z gazem, palnik i do przodu. Ku mojemu zdziwieniu zadanie to okazało się wyczynem ekstremalnym, nie dość że połowę samochodu czyściłem 7 godzin to na koniec spalił bym prawie samochód i garaż, nie wspominając że od oparów unoszących się w powietrzu zatrułem się. Teraz jestem troszkę starszym chłopakiem i czyszczenie takiej podłogi traktuję jako zabawę ponieważ dzisiaj wiem że można to zrobić za pomocą suchego lodu. Suchy lód osiąga temperaturę do -80 stopni, należy go rozłożyć po podłodze i przykryć szmatami żeby temperatura nie uciekała do góry, po około 20 minutach usłyszymy hałas wydobywający się z pod szmat, to pękająca powłoka. Dla poprawienia efektu możemy wesprzeć się młotkiem gumowym. Miłej zabawy ! Poniżej foto relacja.

 

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież