Składanie silnika cz I

 

Pisałem ostatnio, że mieliśmy poważny problem z głowicą. Chłopaki z warsztatu mówili że obróbką silników zajmują się prawie 20 lat ale coś takiego i w tym miejscu widzą pierwszy raz i że najprawdopodobniej skończy się to wymianą głowicy. Jak zwykle z pomocą przychodzi Bułka, z racji tego że głowica i broki są żeliwne, bardzo powoli i delikatnie przyspawał do broków nakrętki po czym odkręcił je, następnie gwinty posmarowane zostały klejem do gwintów Loctite i wkręcone ponownie aż do zerwania przyspawanej nakrętki. Głowica po drugiej próbie ciśnieniowej wytrzymała 11 atmosfer. Wczoraj szczęśliwi odebraliśmy gotową z warsztatu.

Wczoraj też pomalowaliśmy kilka gratów mianowicie wspomnianą głowicę, blok silnika, uchwyty i zbiornik paliwa. Zamontowaliśmy również zawory w głowicy. Najciekawsze jest to że z obklejaniem gratów zeszło nam się 1,5 godziny, a całego malowania było 5 minut.

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież