Silnik po remoncie

 

Z zaprzyjaźnionego warsztatu powróciły graty silnikowe po obróbce. Powoli bierzemy się za składanie tego do kupy – nie będzie łatwo, wspólnie zdecydowaliśmy że składanie w przeciwieństwie do rozbiórki wykonane zostanie na TRZEŹWO. Nasz silnik dostał polerowanie wału korbowego z nowym kompletem panewek firmy Mahle, nowe tuleje nominalne również firmy Mahle, nowiutkie tłoki Złoteckiego z pierścieniami Primy Łudzkiej i wszystkie uszczelniacze, simmeringi, oringi, gumki itp. wykonane z vitonu. Żeby nie było tak słodko, okazało się że głowica podczas próby ciśnieniowej jest nie szczelna i przepuszcza powietrze brokiem, od dołu przy prowadnicach. Plan jest taki, że jutro spróbujemy przyspawać nakrętkę do broku, odkręcić go i zakręcić ponownie uszczelniając klejem do gwintów. Łatwo się planuje i pisze – ale powinno się udać.

 

Komentarze  

#1 Zdzisław 2014-03-23 19:38
Na TRZEŹWO czyli nigdy?? :eek:
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież